• 2 płyty DVD

    Teraz tylko
    40,00 zł

    Ponad 2 godziny szkoły gitarowej, improwizacja, skale i techniki
Wykonawcy:   A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż 1-9

Czytelnia / Gitara dla początkujących

Pierwsze spotkania

Data dodania: 30-10-03
Język:  
Autor: Radosław Chwieralski
Dział: Gitara dla początkujących




Witam Was serdecznie drodzy Czytelnicy. Nazywam się Radek Chwieralski. Cieszę się, że mogę poprowadzić kącik gitarowy. Mam nadzieję, że efektem tego będzie Wasze większe zainteresowanie tym wspaniałym instrumentem, jakim jest właśnie gitara. Gra na niej nie należy do najłatwiejszych, dlatego wielu osobom dużo czasu zajmuje nauczenie się jej chociaż na przyzwoitym poziomie. Chciałbym pomóc Wam uniknąć pewnych błędów i wkraczania na złe drogi podczas zapoznawania się z gitarą. Sam nauczam gry na gitarze od prawie dziesięciu lat i wiem jak opanować ten instrument szybko i łatwo, oczywiście nie bez wysiłku, bowiem jest rzeczą chyba dość jasną, że jeśli chcemy zobaczyć realne wyniki swojej nauki, trzeba się trochę przyłożyć. Dla mieszkańców Warszawy jestem w stanie udzielać również prywatnych lekcji, w razie zainteresowania proszę o kontakt mailowy. Wracając do meritum, postaram się sprawić, aby Wasza nauka była przyjemna i nie sprawiała problemów.

Przejdźmy zatem do konkretów. Tak jak mówimy posługując się literami alfabetu, tak gramy używając jakichś dźwięków, prawda ? One mają swoje nazwy, a jest ich 12. Czemu tylko tyle ? Przecież można zagrać dany dźwięk bardzo nisko, albo wysoko. Jeżeli będziemy mieli do czynienia z dźwiękiem o tej samej nazwie, ale znajdujący się na różnej wysokości to mówimy, że ten dźwięk grany jest w różnych oktawach. Cała oktawa to właśnie 12 dźwięków. Można zapytać jak to ? Przecież jak sama nazwa wskazuje oktawa powinna mieć osiem dźwięków, a nie dwanaście. Owszem, osiem pełnych dźwięków, ale między większością z nich znajdują się tzw. półtony. Oto dźwięki w jednej oktawie (podaję od "E", choć nie ma to większego znaczenia, od którego dźwięku zaczniemy): E, F, F#, G, G#, A, A#, B, C, C#, D, D#.

Teraz krótkie wyjaśnienie kilku spraw związanych z notacją dźwięków. "#" oznacza, że dany dźwięk jest podwyższony o pół tonu, czy zagrany o jeden próg wyżej niż ten właściwy (bez podwyższenia). Jak to wygląda w wymowie: "#" wymawiamy jako "is", czyli F# to Fis. Jak zauważyliście, między prawie każdą parą dźwięków znajdują się półtony, co oznacza, że między pełnymi dźwiękami (bez podwyższeń, czy obniżeń, o których mowa będzie poniżej) jest odległość całego tonu, czyli dwóch progów na gitarze. Wyjątek stanowią dwie pary pełnych dźwięków, między którymi nie ma odległości całego tonu, lecz pół tonu, a są to odległości między E i F oraz B i C. Winien jestem kolejne wyjaśnienie. Chodzi o dźwięk B. Właściwie w naszym kraju oraz w Niemczech i w Rosji nie wymawia się go jako "be", lecz "ha". Tak, wiem, że to dziwne. Kilkadziesiąt lat temu ktoś w Niemczech wprowadził ten zamęt, a my musimy umieć z tego wybrnąć. Dlatego też mówiąc "ha" piszmy "B". Robiąc tak będziemy zrozumiani przez Polaków, Niemców i Rosjan, a zarazem będziemy mogli bez szwanku korzystać np. z zagranicznych tabulatur. Wspomniałem wyżej o obniżeniach dźwięków. Każdy dźwięk może być podwyższony "#" (krzyżykiem), ale i obniżony "b" (bemolem). Wtedy dodajemy końcówkę "es" przy wymowie danego dźwięku, np. Gb - Ges. Oto rozkład dźwięków wraz z obniżeniami: E, F, Gb, G, Ab, A, Bb, B, C, Db, D, Eb.

Ab, czytamy jako "as", a Eb jako "es", reszta tak jak napisałem wyżej. W przypadku Bb znów mamy do czynienia z pewnym kompromisem w nazewnictwie. Jak już wiecie B wymawiamy jako "ha". W takim razie Bb wymówimy jako "hes", ale musicie wiedzieć, że mówi się też na ten dźwięk "be". Nie martwcie się zamieszaniem. Zapamiętajcie tylko, że piszemy "B" - mówimy "ha", piszemy "Bb" - mówimy "be" lub "hes". Mam nadzieję, że jest to do przyswojenia. Wracając do podwyższeń i obniżeń - zauważcie, że F# to w zasadzie ten sam dźwięk co Gb, a na przykład C# to to samo co Db. To samo, ale wyłącznie na gryfie i w uchu (czyli wtedy, gdy słyszymy te dźwięki). W teorii muzycznej to jest jednak różnica. Uwierzcie, że nie jest to bez sensu, a wkrótce opowiem o tym, że nawet jest to bardzo pomocne, np. w akordach, skalach, czy improwizacji. Na wstęp to tyle. Następnym razem porozmawiamy o rozmieszczeniu dźwięków na gryfie i o tym jak najłatwiej nauczyć się, gdzie jest jaki dźwięk i na jakiej strunie. Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i życzę powodzenia oraz mobilizacji sił i zapału.

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości Radosława Chwieralskiego (http://chwieralski.com)

do góry   powrót   pokaż wszystkie artykuły