• 2 płyty DVD

    Teraz tylko
    40,00 zł

    Ponad 4 godziny, ujęcia z różnych kamer, prawa i lewa ręka
Wykonawcy:   A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż 1-9

Czytelnia / Improwizacja

Zmagania z tonacjami, czyli jak nauczyć się improwizacji

Data dodania: 30-01-05
Język:  
Autor: Mateusz Orłowski
Dział: Improwizacja




Witam wszystkich gitarzystów i innych ludzi zainteresowanych tym artykułem. Postaram się szerzej opisać sposób jak nauczyć się improwizacji jak również ogólnie udzielić kilku rad dotyczących sposobu ćwiczeń. Na wstępie chcę zaznaczyć również, że artykuł ten kieruję do zaawansowanych muzyków – znających skale modalne i ogólnie teorię muzyki. Jeżeli nie orientujesz się w tym, to nie wszystko może być dla ciebie jasne( i lepiej uzupełnij swą wiedzę;-)

Logiczne jest to, iż aby wypowiadać w jakimś języku trzeba znać słownictwo, gramatykę, pisownię itd. Nie inaczej jest z grą na gitarze: jako gramatykę możemy potraktować muzyczną teorię, pisownia to nuty, słownictwem mogą być zagrywki, dźwięki skal itd. To proste porównanie mówi, iż aby być naprawdę dobrym gitarzystą trzeba opanować wszystkie aspekty począwszy od teorii, a skończywszy na praktycznych zagrywkach. Wszyscy znani gitarzyści maja za sobą godziny spędzane na bezlitosnym piłowaniu skal i całej tej muzycznej teorii. Najlepszym przykładem, a zarazem mistrzem takiego przygotowania jest nie kto inny jak tylko sam Joe Satriani, który przyjął bardzo prosty sposób nauki. Postaram się krótko opisać. Pierwszym z elementów jakie ćwiczył były akordy, jednak nie tak jak gramy przy ognisku ;-) Kupił sobie tabele chwytów akordowych i grał każdy akord we wszystkich możliwych pozycjach na gryfie, czyli kilkadziesiąt różnych chwytów . Zdaje się to bezsensowne i niemożliwe do opanowania, lecz robił on to codziennie i po kilku miesiącach po usłyszeniu np. nazwy akordu g-mol grał go w 7 czy 8 pozycjach, co robiło niesamowite wrażenie na jego kolegach, którzy całe życie wiedzieli, że g-mol to jeden chwyt na 3 progu i koniec.
Kolejnym elementem były skale i tu podobnie jak z akordami - grał wszystkie skale w każdej możliwej pozycji na każdej strunie i co najważniejsze we wszystkich tonacjach. Następnym elementem były arpeggia również grane na wszystkie możliwe sposoby.
Myślę, że raczej niewielu z was podąży tą samą drogą co Satriani:-) zważywszy na fakt, iż powyższe zagadnienia ćwiczył codziennie po 12-13godzin przez kilka miesięcy.
Teraz na poważnie:
1.AKORDY
-Musicie opanować podstawowe akordy ( durowe, molowe, septymowe, zmniejszone)w kilku pozycjach na gryfie, uwierzcie mi to nic trudnego a daje bardzo dużo. Ważne jest by ćwiczyć wszystkie akordy np. a-mol, A-dur, am7, A7, A7M , A-dim i dalej a#mol A#dur..... c-mol, C-dur ...C7.... i tak każdy dźwięk po kolei do H#
Oto przykład: Akord A-dur w czterech pozycjach. Jest ich znacznie więcej, lecz dobrze jest znać chociaż kilka.









2.SKALE
- Powinniście znać skale modalne (oraz zależności między nimi. Np., że lidijska to jońska z podwyższonym 4 stopniem itd.) musicie przede wszystkim znać skalę jońską czyli durową-naturalną i eolską czyli molową-naturalną. Poza tym przydatna jest znajomość skali molowej harmonicznej , skal pentatonicznych a przede wszystkim skali bluesowej. Ciekawie brzmią również takie skale jak Pentatoniczna-miksolidyjska czy fygijska-dominantowa oraz inne bardziej skomplikowane.
Granie tych skal w jednej pozycji w jednym miejscu na gryfie nie ma za bardzo sensu. Z drugiej strony nauczenie się wszystkich dźwięków na gryfie wszystkich 7 skal w 12 tonacjach jest trochę trudne:-) Jest nieco prostszy sposób:
- Po pierwsze nauczmy się ile każda tonacja ma bemoli czy krzyżyków ( to bardzo ważne!)
- Niezwykle przydatną jest znajomość dźwięków na gryfie, może to niesłychanie przyspieszyć naszą naukę skal. Dlatego warto to poćwiczyć.
Wtedy zagrajmy np. gamę G-dur ( jeden krzyżyk podwyższający f na fis) .Oto jej dzwięki



Ćwiczmy tą gamę na całym gryfie i po kolei na każdej strunie ( gamę gramy tylko na jednej strunie) Grajmy w różnych pozycjach na różna sposoby ( z podciąganiem, nutą pedałową czy legato), Gdy opanujemy tą tonacje przenieśmy się do skal modalnych i tu już tylko mały krok np. G-lidyjska ma zamiast ma te same dźwięki, co G –durowa tylko zamiast c jest cis, a miksolidyjska zamiast fis ma f. Pozostałe skale modalne: frygijska to gama g-mol z obniżonym 2 stopniem, a lokrycka to g-mol z obniżonym 2 i 5 stopniem. I znowu tak samo ogrywamy te skale.
Wydaje się to dość skomplikowane, lecz nie widzę prostszej drogi. Musicie nauczyć się tonacji oraz struktury i zależności skal modalnych są one bardzo ważne i przydatne. A teraz uwaga: nie musimy się uczyć ogrywania wszystkich skal w każdej tonacji bo dużo z nich ma po prostu te same dźwięki np. G-dur ( g, a, h, c, d, e, fis) ma te same dźwięki co E-mol ( e, fis, g , a, h, c ,d ) oraz A-dorycka , D-miksolidyjska, C-lidyjska . I proszę 5 pieczeni na jednym ogniu! Gdy znamy E –molową to tylko zmieniamy tonikę ( najważniejszy dzwięk w skali ) E na A i gramy A dorycką. Posiedźcie nad tym parę wieczorów, a zobaczycie jakie to proste. Najważniejsze jest jednak to, że gdy mamy skalę ograną na całym gryfie, to gdy usłyszymy akord np. A-dur myślimy sobie : aha A dur – trzy krzyżyki ( fis , cis i gis) i gramy co chcemy bez żadnych granic i nie trzymamy się ściśle jednej pozycji i nie krążymy wokoło dźwięku „A” tylko jesteśmy w stanie grać w tej tonacji na całym gryfie . Oczywiście dobrze jest znać superpozycjje gdyż wtedy możemy wymiatać jakieś szybsze przebiegi , bardziej machinalnie.
Taka znajomość gryfu jest ogromną zaletą. Nie tylko gramy bardziej swobodnie ale i komponowanie stanie się dla nas o wiele prostsze. Pozostaje jeszcze kwestia osiągnięcia tego wszystkiego. Ćwiczyć niestety trzeba nie tyle długo co solidnie i uczciwie , osobiście proponuję przeznaczyć przynajmniej dwie godziny na granie ,a w tym większość na wyżej opisane akordy ( pół godziny ) i skale(1 godz.) oczywiście czas nauki jest absolutnie dowolny i jeden gitarzysta nauczy się w godzinę tego co inny w trzy ale jeśli gramy od czasu do czasu po parę minut i tylko czasem mamy „natchnienie” na godzinę czy dwie muzykowania, to raczej nie ma sensu zaczynać czegokolwiek. Ważne jest rozplanowanie sobie całego tego materiału. Proponuję traktowanie jednego dnia jako naukę jednej tonacji np. C-dur i w tym dniu gramy akordy C dur ,c-mol, C7M...itd. gramy gamę C dur na całym gryfie .
Ćwiczymy również skale modalne rozpoczynające się od dźwięku C. Kolejny dzień to tonacja D dur ( omijamy Cis dur) i tak cały tydzień czyli tonacje durowe C, D, E, F, G, A ,H Kolejny tydzień to tonacje molowe ,a następny to pozostałe czyli Cis , Dis, Fis itd. W ten sposób nic nie ominiemy .
A teraz coś specjalnego, super ćwiczenie podsumowujące wasze dokonania i znajomość skal. Jest ono naprawdę wspaniałe i poprawia nie tylko technikę , znajomość skal i ich praktyczne użycie ale również naszą muzyczną kreatywność , i sprawi że łatwiej będzie nam zagrać to co chcemy, a nie możemy. Na dodatek ćwiczenie to jest bajecznie proste . Sam Joe Satriani je stosował. Polega ono na graniu nuty pedałowej ( co jakiś czas uderzamy basową strunę np. E) i improwizujemy używając gam: E dur, e-mol , skal modalnych , pentatonicznych , grając arppegia itd. Dopiero teraz zobaczycie różnicę w brzmieniu tych wszystkich skal. To ćwiczenie stosować możemy do wszystkich tonacji, lecz wtedy musimy wykorzystać jakiś program generujący dany dźwięk lub sami go nagrać i odtwarzać podczas improwizacji. Nawet 100 stron tekstu nie opisze lepiej tego ćwiczenia jak przykład możliwy do odsłuchania. W nagraniu tym wykorzystuje powyższy przypadek a więc E jako nutę pedałową , skale grane są w kolejności E- dur, e-mol , e lidyjska , e frygijska, e pentatoniczna molowa oraz e frygijska dominantowa.



Kliknij aby posłuchać



Poszczególne skale w tym przykładzie grane są bardzo krótko, lecz powinniście ogrywać je przynajmniej po 10min. każdą.
Pod koniec jeszcze jedno ważne zdanie które powinno się stać waszym mottem:-) chodzi o to aby grać każdy akord , każdą skalę , arpeggio i co się tylko da we wszystkich tonacjach , we wszystkich pozycjach , w każdym miejscu na gryfie.

Podsumowując to wszystko musicie duży nacisk położyć na naukę skal i nie jak to często bywa graniu ich w jednej superpozycji, ale na całym gryfie używając wszystkich dźwięków.
To samo tyczy się akordów. Solidne ćwiczenie tych materiałów tymi sposobami jest gwarancją sukcesu, mianowicie da wam dużą swobodę w improwizacji, uwolnicie się od wyuczonych pozycji, sami będziecie pod wrażeniem swoich postępów. W razie jakiś niejasności piszcie, bo jak mówią, kto pyta nie błądzi.

Ps. Warto poszukać innych materiałów na te tematy, np. artykułów napisanych przez Johna Petrucciego czy Satrianiego ( są nawet video możliwe do ściągnięcia) Poza tym warto studiować solówki tych i innych gigantów gitary gdyż pokazują oni nam praktyczne wykorzystanie tej całej masy teoretycznych zagadnień.

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości Mateusza Orłowskiego

do góry   powrót   pokaż wszystkie artykuły